Tag Archive | przemyślenia

Krótko o animacjach dla młodzieży

Kto mnie zna, ten wie, że z chęcią oglądam kreskówki. W domu zamiast radia w tle mam ustawione Disney X.D, swoje się naoglądałem w dzieciństwie, a jak mi stuknęła dwudziestka, to na nowo odkryłem zachodnią animację. Nadal mam sporo popularniejszych obecnie do nadgonienia (zwłaszcza Adventure Time), ale wydaje mi się, że i bez tego mogę […]

To snark or not to snark, that is the question.

Humor to trudna rzecz do wprowadzenia w narrację. Bardzo trudna. Gdyby było inaczej, w filmach, książkach, grach nie dostawalibyśmy tyle żartów słabych, złych lub zwyczajnie obrażających naszą inteligencję lub zmysł estetyczny. O humorze kontrowersyjnym wspominać, przynajmniej tutaj, nie będę, bo to materiał na inną notkę, jeśli już miałbym się tym zajmować.

Solarzy czy Smocza Krew i dlaczego Smocza Krew.

Konflikt: grać Słonecznymi czy Smoczą Krwią jest jedną z niewielu kości niezgody między mną a Qendim, jeśli chodzi o erpegowanie. Właściwie od początku faworyzowałem Dragon Bloodów, jednak nie do końca rozumiałem dlaczego. Jasne, kontrolowanie żywiołów jest czadowe, zwłaszcza jak się obejrzy Avatar: the Last Airbender (serial animowany, a nie film). DB są też zdecydowanie silniej […]

Fajnie byłoby się przenieść do tego świata?

W chwili błogiego zapomnienia, które zawsze mnie napada kiedy kończę oglądać albo grać w coś, w co zainwestowałem zauważalnie dużo czasu napadła mnie ponura myśl. Coś, co, dopóki o tym nie zapomnę, będzie mnie prześladować za każdym razem, kiedy zasiądę do jakiejś produkcji fantasy, sci-fi i tym podobnych. Cóż to za myśl?

A weźcie się wy ode mnie odtańcujcie.

Do napisania tej notki zainspirował mnie piątkowy program TVNu. Że niby co? Już wyjaśniam. Piątek, dzień na SUPERkino weekendowe na wspomnianej wcześniej stacji. Wszystko ładnie, pięknie i wesoło. Zwłaszcza, że miał być Matrix, którego chętnie bym ponownie obejrzał. Ale co się okazuje? O dwudziestej zamiast hitu braci Wachowskich, który silnie wpłynął nie tylko na kinematografię, […]

Dr. Gracz i Mr. Postać

…czyli o konflikcie koncepcji postaci i zdolnościach gracza do wprowadzenia jej w życie. Każdy z nas, podejrzewam, spotkał się w swoim życiu z sytuacją, kiedy tworzone w domowym zaciszu ambitne plany i scenariusze sukcesu sypią się w drzazgi w prawdziwym świecie, bo brakuje nam jakiejś cechy pozwalającej je doprowadzić do końca. Tworzenie postaci do eRPeGów […]

Zmiany, zmiany… i trochę o czym innym.

Od pewnego czasu miałem ambitny zamiar ożywić ten mój nieszczęsny blog. Wstawiać ciekawe wpisy, dzielić się z ludźmi moimi jakże głębokimi spostrzeżeniami dotyczącymi istoty wszechrzeczy i imponować maluczkim moją monstrualną erudycją. Potem się obudziłem, ale chęć wskrzeszenia tej zabiedzonej działki, wydzielonej dla mnie na nieskończonych połaciach internetu, pozostał. Mocno zubożała w zakresie planowanych zmian i […]