Spostrzeżenia

Torment: Tides of Numenera – nostalgiczny marketing

InXile Entertainment wypuszcza nowego erpega. O tym wiemy już wszyscy, a przynajmniej wszyscy zainteresowani. I nie zrozumcie mnie źle, „duchowy spadkobierca” Planescape: Torment zapowiada się na mięsistego i fascynującego erpega. Ale dzisiaj nie o tym, bo Torment:Tides of Numenera opiszę pewnie szerzej po premierze, kiedy już uda mi się przejść go przynajmniej raz. Dzisiaj chcę […]

Filmifikacje gier – po co to komu.

Do wpisu zainspirował mnie zwiastun najnowszego filmu na podstawie gier of Agencie 47. Jak ktoś nie widział, a ma ochotę, zapraszam pod ten LINK. Zainspirował mnie konkretnie do zastanowienia się, co siedzi w głowach ludzi, którzy dają filmom zielone światło.

Szybko o: Thor 2: Mroczny Świat

Dzisiaj (16.11.2013) poszedłem ze znajomymi na drugiego Thora. I chcę pójść jeszcze raz. Tak, drugi Thor podoba mi się jako film na tyle, żebym chciał go zobaczyć jeszcze raz w sali kinowej. Może i mam zły gust, ale lubię popcorn-munchers dobrze pokazane. To tyle na temat wersji „tl;dr”. Po więcej, mocniej, szybciej…ekhm, miałem na mysli […]

Krótka rzecz o odniesieniach w humorze.

Kontynuując wątek humoru na sesjach i w tym, co z siebie wypluwamy w sytuacjach wszelakich, chcę poruszyć lekko problem odwołań do (pop)kultury, do użycia których możemy być skuszeni. Któż w końcu nie doceni klasycznego „I’ve got a bad feeling about this” w czasie rozgrywania jakieś space opery, albo dźwięcznego „ŁYCHA!” kiedy postać komuś ma zamiar […]

To snark or not to snark, that is the question.

Humor to trudna rzecz do wprowadzenia w narrację. Bardzo trudna. Gdyby było inaczej, w filmach, książkach, grach nie dostawalibyśmy tyle żartów słabych, złych lub zwyczajnie obrażających naszą inteligencję lub zmysł estetyczny. O humorze kontrowersyjnym wspominać, przynajmniej tutaj, nie będę, bo to materiał na inną notkę, jeśli już miałbym się tym zajmować.

Solarzy czy Smocza Krew i dlaczego Smocza Krew.

Konflikt: grać Słonecznymi czy Smoczą Krwią jest jedną z niewielu kości niezgody między mną a Qendim, jeśli chodzi o erpegowanie. Właściwie od początku faworyzowałem Dragon Bloodów, jednak nie do końca rozumiałem dlaczego. Jasne, kontrolowanie żywiołów jest czadowe, zwłaszcza jak się obejrzy Avatar: the Last Airbender (serial animowany, a nie film). DB są też zdecydowanie silniej […]

Fajnie byłoby się przenieść do tego świata?

W chwili błogiego zapomnienia, które zawsze mnie napada kiedy kończę oglądać albo grać w coś, w co zainwestowałem zauważalnie dużo czasu napadła mnie ponura myśl. Coś, co, dopóki o tym nie zapomnę, będzie mnie prześladować za każdym razem, kiedy zasiądę do jakiejś produkcji fantasy, sci-fi i tym podobnych. Cóż to za myśl?