Agents of S.H.I.E.L.D.

Agents of S.H.I.E.L.D. S01E04,05

Z opóźnieniem i w grupie, ale zamieszczam w końcu, skróconą wskutek mojego niechciejstwa ocenę odcinka Eye-Spy oraz najświeższego, zatytułowanego Girl in the Flower Dress. Jest nawet dość dobra okoliczność, ponieważ oba odcinki są ze sobą w pewien sposób połączone. Reklamy

Agents of S.H.I.E.L.D. S01E03: The Asset

Dobry odcinek. A przynajmniej odcinek, który mi się naprawdę podobał i jak na razie wskakuje na pierwsze miejsce na podium, z Pilotem na drugim i 0-8-4 rzutem na taśmę na miejscu trzecim. A o tym, dlaczego mi sie ów odcinek podobał, tradycyjnie, w dalszej części tekstu.

Agents of S.H.I.E.L.D. S01E02: 0-8-4

Fabuła kolejnego odcinka zaczęła się flashforwardem wartym dziewiętnaście godzin. Dosyć standardowe zagrania i w sumie od pewnego momentu można się było spodziewać, co się stanie. Ale mniejsza o cwaniactwo kogoś, kto widział odcinek, przejdźmy do tego, co najważniejsze.

Agents of S.H.I.E.L.D. S01E01: Pilot

Stało się. Największa premiera serialowa od czterech lat, jeśli wierzyć doniesieniom (moja donosicielka wierzy doniesieniom, wiec jestem skłonny uznać to za dobry znak). Jak się to prezentuje? Moim zdaniem bardzo obiecująco. Tekst będzie oczywiście zawierać spoilery, wiec jeśli komuś wystarczy znaczek jakości, może tu przestać, innych zapraszam do dalszej części tekstu.