Przemyślenia

Torment: Tides of Numenera – nostalgiczny marketing

InXile Entertainment wypuszcza nowego erpega. O tym wiemy już wszyscy, a przynajmniej wszyscy zainteresowani. I nie zrozumcie mnie źle, „duchowy spadkobierca” Planescape: Torment zapowiada się na mięsistego i fascynującego erpega. Ale dzisiaj nie o tym, bo Torment:Tides of Numenera opiszę pewnie szerzej po premierze, kiedy już uda mi się przejść go przynajmniej raz. Dzisiaj chcę […]

Dubbing vs. tekst

Nie, nie chodzi tu o odwieczną walkę amatorów kina, a raczej o formę prezentacji fabuły i dialogów w komputerowych erpegach. Powstanie notki zostało zainspirowane ogłoszeniem nowego Fallouta, ponieważ antyczna seria postawiła krok w, moim zdaniem, bardzo złą i źle rokującą stronę. Po tęgie rozkminy i narzekanie zapraszam do dalszej części wpisu.

Filmifikacje gier – po co to komu.

Do wpisu zainspirował mnie zwiastun najnowszego filmu na podstawie gier of Agencie 47. Jak ktoś nie widział, a ma ochotę, zapraszam pod ten LINK. Zainspirował mnie konkretnie do zastanowienia się, co siedzi w głowach ludzi, którzy dają filmom zielone światło.

Krótko o animacjach dla młodzieży

Kto mnie zna, ten wie, że z chęcią oglądam kreskówki. W domu zamiast radia w tle mam ustawione Disney X.D, swoje się naoglądałem w dzieciństwie, a jak mi stuknęła dwudziestka, to na nowo odkryłem zachodnią animację. Nadal mam sporo popularniejszych obecnie do nadgonienia (zwłaszcza Adventure Time), ale wydaje mi się, że i bez tego mogę […]

10 rzeczy, które drażnią mnie w Aktach Dresdena

Ci, którzy mnie znają wiedzą, że Akta Dresdena to moja ulubiona seria książek i jeśli nie przeczytam nowej części w dniu premiery, to dzień stracony. Niestety, po piętnastu tomach siłą rzeczy zebrało się parę rzeczy, które, zebrane do kupy zaczynają wkurzać. A ponieważ sympatia do tytułu nie oznacza, że nie potrafię dostrzec jego wad albo, […]

Snobizm fanów

Ostatnio wdałem się w dyskusję w komentarzach na YouTube (tak, wiem, wiem, sam zacząłem, sam się powinienem bronić), na temat tego, czy ktoś, kto nigdy nie czytał komiksów DC może się uważać za fana. Osobiście broniłem stanowiska, że owszem, bo DC to, zwłaszcza w XXI wieku, nie tylko komiksy. Animacje krótko- i pełnometrażowe, seriale animowane […]

Krótka rzecz o odniesieniach w humorze.

Kontynuując wątek humoru na sesjach i w tym, co z siebie wypluwamy w sytuacjach wszelakich, chcę poruszyć lekko problem odwołań do (pop)kultury, do użycia których możemy być skuszeni. Któż w końcu nie doceni klasycznego „I’ve got a bad feeling about this” w czasie rozgrywania jakieś space opery, albo dźwięcznego „ŁYCHA!” kiedy postać komuś ma zamiar […]