Dodaj komentarz

Ingress- czyli jak zachęcić nerdów do spacerów.

Mam problemy z grami, które wymagają współpracy. Nie lubię, dla mnie gra to doświadczenie osobiste, którym nie lubię się dzielić z innymi. Dlatego w Ingress, dość nowatorską i świetnie pomyślaną grę dedykowaną smartfonom, gram bardzo rzadko, tylko jeśli sobie przypomnę, że mam ją zainstalowaną. A żałuję, ponieważ pomysł na aplikację jest zaiste fantastyczny.

Do gry potrzebujesz, jako się rzekło, smartfona (lub, od bidy tabletu, chociaż to pewnie mało wygodne), miasta z dużą ilością niezabezpieczonych sieci wifi albo operatora z uczciwym pakietem internetowym. Sama gra oparta jest o coraz popularniejszą koncepcję rzeczywistości rozszerzonej, korzystając z prawdziwych map miast (współudział Google Maps?) oraz prawdziwych lokacji tworzy równoległą płaszczyznę, na której dwie grupy, Oświeceni oraz Ruch Oporu, walczą o dostęp i kontrolę do portali XM, Exotic Matter, czyli Applied Phebotinum czyli lokalnej wersji wibranium, kryptonitu czy czego tam chcecie. Ważne, że substancja jest warta zachodu. Przyznam bez bicia, że nie zagłębiałem jeszcze się w lore świata rozszerzonego, jak również nie śledzę najnowszych wydarzeń inaczej, niż przez newsletter mailowy.

Zasady gry są proste: telefony przeradzają się w skanery zdolne wyszukać XM w najbliższej okolicy (w promieniu około 50 metrów, chociaż to może się zmieniać na wyższych poziomach, nie jestem pewien). Zadaniem Oświeconych i Ruchu Oporu (dołączyć do frakcji można po ukończeniu samouczka) jest zdobywać portale, zawsze powiązane z ważnymi miejscami (pomniki, urzędy itd.). Poprzez hakowanie portali własnej i wrażej frakcji zdobywa się przedmioty pomocne w grze: rezonatory do kolekcjonowania XM, modyfikacje i tarcze dla portali oraz bomby służące do niszczenia tychże. Mozna dostać również raporty operacyjne związane z Najściem (Ingress), czyli profile postaci ważnych dla świata, komunikaty Ruchu Oporu i Oświeconych oraz, co bardzo ważne, klucze cyfrowe do portali, pozwalające ładować (reperować) rezonatory na odległość oraz formować powiązania kilku portali, co z czasem pozwala tworzyć pole kontroli, dające lepszą ochronę przed przeciwnikiem.

Co, poza wykorzystaniem świata realnego takiego tu WOW? Ano to, że wskutek ograniczonego zasięgu skanerów, dużej ilości portali oraz intensywnej rywalizacji między frakcjami (chociaż czasami potrafią współpracować, jak w Walii bodajże, gdy tworząc pola kontroli obie frakcje stworzyły wizerunek smoka), wymagana jest spora ilość wybieganych dupometrów oraz koordynacja wewnątrzfrakcyjna. Nikt nie jest w stanie na własną rękę utrzymać portalu przez dłuższy czas, ani skutecznie zaatakować dobrze rozwiniętych portali drugiej frakcji. Newsletter zawsze daje przynajmniej eden przykład (kontr)ofensywy jednej lub drugiej strony gdzieś na świecie.

Tak jak kiedyś przypuszczałem, że Wii, Kinect albo PS Movie skłoniłyby nerdów do ruchu, tak teraz RPG w rozszerzonej rzeczywistości każe im wyjść z domów i planować z innymi skoordynowane akcje, która mogą trwać godzinami i dniami i wymagać przejścia kilku kilometrów.

A wszystko dzięki darmowej apce. Czego chcieć więcej?

Mongward out.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: