2 komentarze

Wiosna? Screw it!

Entuzjazm piosenki panów z Kabaretu OT.TO całkiem nieźle podsumowuje moje coroczne odczucia względem tej całej nieszczęsnej pory, ciągnącej się między 21 marca a 22 czerwca (wedle Wikipedii).

Szczerze i bezinteresownie nienawidzę wiosny, lata i tego, co sobą standardowo reprezentują. Możecie mnie nazwać starym, zgorzkniałym dziadem, ba, możecie mnie nazwać jak wam sie żywnie podoba, ale to mojej opinii nie zmieni.

Co jest takiego w wiośnie, czego tak nie cierpię?

-jest ciepło. Jest ciepło. Jest, k**a jegożeszmać ciepło. Jak jest ciepło, przyjemne późną jesienią i zimą 95 kilo staje się jakimś cholernym grzejnikiem skutkując szybkim zmęczeniem i utratą resztek walorów estetycznych, bo wiosną i latem wyglądam na ogół jak kawał spoconej włochatej golonki prosto z masarni. Poza tym na wiosnę budzą się te wszystkie pełzające gówna znane jako owady, pajęczaki i reszta tego tałatajstwa, którego nie cierpię jeszcze bardziej chyba niż wspomnianych pór roku. Nie znoszę, kiedy jest ciepło.

-Jest jasno. To co prawda przeszkadza mi bardzo na moje własne życzenie, bo ledwo co wychodząc z domu oczy mam nieprzyzwyczajone do wysokiej jasności tekstur świata rzeczywistego, ale na ogół bez solarek się nie mogę z domu ruszać. Zwłaszcza, ze wtedy odzywa sie stare zapalenie spojówek i takie tam. A i kolory wszystkiego są paskudnie wyblakłe. Nie znoszę, kiedy jest jasno.

-Alergie. Bleh. Moja zmora od lat. Na wiosnę wszystkie odżywają w większym lub mniejszym stopniu, męcząc mnie swoją obecnością. ’nuff said. Nie znoszę alergii.

-Dużo ludzi na ulicach. Noo, to już grubsza para kaloszy, bo wiąże się już z czymś innym niż z moimi fizycznymi ułomnościami. Nie, żebym był mizantropem (śmiać się, to był żart). Tak, nie przepadam za ludzkością. Lubię osoby, nie lubię ludzi, tak to należy określić. Teraz tego jeszcze tak bardzo nie widać, ale też niedługo ławki w Parku Saskim zaczną być okupowane przez hordy papużek nierozłączek, którym w domach najwyraźniej miejsca brakuje, żeby ogrom wiosennej miłości w nich pomieścić. Myślcie co chcecie, dlaczego mi to, poza względami, nazwijmy to, obyczajowymi przeszkadza, może dojdziecie do jakichś ciekawych wniosków, może nie, who cares. Tak, czy owak, trzeba będzie przearanżować, znowu, trasy okazjonalnych spacerów. Żeby pierdolca nie dostać. Nie znoszę tłumów.

Jakbym się nad tym głębiej zastanowił, to pewnie bym wyszperał jeszcze parę powodów, dla których nie znoszę wiosny, ale te maja to do siebie, że są aplikowalne co roku z tą samą mocą. Dlatego też tę niechlubną czwórkę uznaję za główne grzechy wiosny wobec mnie.

Apsik.

PS: Ja chcę jesieni!

Reklamy

2 comments on “Wiosna? Screw it!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: